Search icon

News Section Icon Opublikowane 30.03.2020

Czy jest związek pomiędzy pandemią a przemysłową hodowlą zwierząt?

Pojawienie się nowego koronawirusa przynosi wiele niepewności i pytań. Również my mamy do czynienia z ważnymi pytaniami na temat nowego wirusa i jego związku ze zwierzętami. Poniżej wyjaśniamy i odpowiadamy na najczęściej pojawiające się zagadnienia.

Czym jest Covid19 i koronawirus?

Z informacji przedstawionej przez Światową Organizację Zdrowia (WHO): COVID-19 jest chorobą zakaźną wywołaną przez ostatnio odkrytego koronawirusa (znanego pod nazwą SARS-CoV-2). Koronawirusy (CoV) to duża rodzina wirusów wywołujących różne choroby, od pospolitego przeziębienia po cięższe schorzenia, takie jak bliskowschodni zespół oddechowy (MERS-CoV) czy ciężki ostry zespół oddechowy (SARS-CoV). W obiegu wśród zwierząt znajduje się szereg znanych koronawirusów, które jeszcze nie zakaziły ludzi.

SARS-CoV-2 to nowy szczep odkryty w 2019 r. nie wykryty wcześniej u ludzi. Koronawirusy są organizmami zoonotycznymi co oznacza, że pochodzą od zwierząt (powodują choroby odzwierzęce) i przenoszą się pomiędzy zwierzętami a ludźmi.

Za źródło znanych wcześniej, podobnych koronawirusów mogących przenosić się na inne dzikie zwierzęta, uznano nietoperze. Ognisko SARS z 2003 r. również wywołał koronawirus; prawdopodobnie przeniósł się na człowieka z dzikich zwierząt, takich jak pagumy chińskie na jednym z targów, gdzie handluje się dzikimi zwierzętami (mokrym targu).

Czym są te „mokre targi”, o których tyle się mówi w kontekście pandemii?

Mokry targ bierze swą nazwę od uboju zwierząt wykonywanego na miejscu. Taka forma handlu występuje często w Chinach, niektórych częściach Azji Południowo-Wschodniej i Afryki. Różne gatunki zwierząt, od łuskowców po nietoperze, które nigdy nie spotkałyby się w przyrodzie, są tam przetrzymywane w klatkach w pobliżu siebie. Jeśli dodać do tego jeszcze obecność ludzi, otrzymamy idealną wylęgarnię chorób odzwierzęcych. To dzikie, a nie gospodarskie zwierzęta są naturalnymi żywicielami większości nowo pojawiających się patogenów (tzn. bakterii, wirusów i innych mikroorganizmów chorobotwórczych).

Epicentrum obecnego ogniska koronawirusa znajdowało się w Wuhan, w chińskiej prowincji Hubei. Wielu pacjentów, u których na wstępnym etapie epidemii zdiagnozowano COVID-19 miało powiązania z dużym targowiskiem, gdzie sprzedaje się owoce morza i inne zwierzęta, znanym z handlu wieloma gatunkami dzikich zwierząt. Jak się uważa, wirus następnie rozprzestrzenił się wśród miejscowej ludności prowincji Hubei, a potem na całym świecie.

Konflikt człowiek - dzikie gatunki to interakcja pomiędzy ludźmi a dzikimi gatunkami skutkująca negatywnym oddziaływaniem na siedliska, zwierzęta i ludzi. Dotyczy to również epidemii/pandemii, a zjawisko to widoczne jest wyraźnie na przykładzie handlu dzikimi zwierzętami i właśnie mokrych targów. Panuje powszechna zgodna co do tego, że zakaz obrotu dzikimi zwierzętami zmniejszy zagrożenie występowania pandemii w przyszłości. Konflikt człowiek-dzikie gatunki jest również powiązany z produkcją żywności w wymiarze polowań, ekspansji terenów rolniczych czy rybołówstwa. Dobrym przykładem jest produkcja upraw, takich jak olej palmowy i jej wpływ na orangutany, czy produkcja soi oddziałująca na siedliska w ekoregionie Cerrado (w Brazylii), gdzie występuje 5% światowej bioróżnorodności.


Czy intensywna hodowla zwierząt jest jednym ze źródeł chorób odzwierzęcych?

W wielu przypadkach tak. Według amerykańskiego Ośrodka Zwalczania i Profilaktyki Chorób (CDC) trzy na cztery nowe lub rozwijające się choroby zakaźne u ludzi pochodzą od zwierząt. Przykłady to Escherichia Coli (E. Coli), Campylobacter, Salmonella oraz grypy: ptasia i świńska.

Obecna intensywna hodowla zwierząt stwarza wielkie niebezpieczeństwo i przyczynia się do rozwoju chorób odzwierzęcych na dwa sposoby: bezpośrednio poprzez stłoczenie setek tysięcy zwierząt razem, które żyją w stresie i często bardzo złych warunkach higienicznych oraz pośrednio (m.in. przez produkcję pasz i deforestację).

Swinie Hp

Stałe przetrzymywanie zwierząt wyłącznie w zamknięciu zwiększa ryzyko szybkiego powstawania i rozprzestrzeniania się chorób. Intensywna produkcja zwierzęca, gdzie dużo zwierząt trzymanych jest w zamkniętych obiektach przy bardzo gęstej obsadzie, zwiększa współczynnik przenoszenia chorób pomiędzy zwierzętami. Dotyczy to w szczególności trzody chlewnej i drobiu.

Kury Hp

Ponadto, do intensywnej produkcji wykorzystuje się zazwyczaj zwierzęta o niskim zróżnicowaniu genetycznym, a stresujące warunki panujące w takich gospodarstwach osłabiają ich układ odpornościowy. Stwarza to idealne warunki do szybkiego rozprzestrzeniania się patogenów, jak również więcej możliwości mutowania w kierunku nowych, bardziej szkodliwych szczepów. O rozprzestrzenianie chorób często obwinia się dzikie zwierzęta, tymczasem istnieją solidne dowody, że to przemieszczanie się ludzi, zwierząt i towarów jest głównym czynnikiem.

Zespół naukowy powołany przy Programie Środowiskowym/Konwencji o ochronie wędrujących gatunków dzikich zwierząt ONZ oraz Organizacja ds. Wyżywienia i Rolnictwa ONZ stwierdził, że "Ogniska wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI) są najczęściej łączone z intensywną produkcją drobiu domowego oraz powiązanymi z nią systemami obrotu i sprzedaży tego towaru".

Corona Origin
Źródło grafiki: ONZ

Natomiast przy produkcji pasz dla zwierząt duże obszary lasów deszczowych muszą ustępować miejsca plantacjom soi. W ten sposób nie tracimy przyrodę i różnorodność biologiczną i także narażamy ludzi na nowe patogeny. Istnieje coraz więcej dowodów na to, że utrata naturalnych ekosystemów i różnorodności biologicznej w wyniku interwencji człowieka jest jednym z głównych czynników rozprzestrzeniania się nowych chorób.

Czy spadek produkcji i spożycia mięsa pomoże nas uchronić przed kolejną pandemią?


Tak. Dotyczy to nie tylko osób odwiedzających „mokre rynki”, ale nas wszystkich. Aż 40% wszystkich gruntów rolnych na świecie jest obecnie wykorzystywanych do żywienia zwierząt gospodarskich. Kiedy ludzie jedzą mniej mięsa, w tym ryb i innych produktów odzwierzęcych, presja na nasze zasoby naturalne (lasy, tereny rolne, wodę) i ekosystemy po prostu maleje. Będzie więcej miejsca na różnorodność biologiczną, a ludzie będą mniej narażeni na nowe patogeny z natury (patrz pytanie wyżej).

Uważamy, że produkcja i konsumpcja mięsa, ryb, jaj i produktów mlecznych musi zostać drastycznie zmniejszona i zastąpiona białkami roślinnymi. Naszym zdaniem jest miejsce na hodowlę zwierząt gospodarskich, ale powinna być ona znacznie mniejsza i nie obciążająca środowiska, klimatu i społeczeństwa. Nie powinniśmy używać również surowców i gleby, która mogłaby być lepiej wykorzystana do bezpośredniego żywienia ludzi. Zwierzęta powinny być hodowane z możliwością wyjścia na zewnątrz, tak aby mogły realizować swoje naturalne zachowania i w warunkach, w których nie będą cierpiały poprzez stres, choroby, stłoczenie czy okaleczanie.

Jako fundacja zajmujemy się nie tyko poprawą dobrostanu zwierząt hodowlanych, ale patrzymy krytycznie także na wszystkie negatywne skutki intensywnej hodowli. Zasoby naturalne są wyczerpywane na potęgę, lasy deszczowe znikają, aby zrobić miejsce dla plantacji soi do produkcji pasz dla zwierząt, oceany są orane niczym pola po to, aby wykarmić ryby hodowlane.

Dzisiejsza hodowla przemysłowa jest niezrównoważonym systemem zubożającym Ziemię. Dlatego jesteśmy zaangażowani w realizację zupełnie innego i lepszego systemu żywności. Kryzys pokazał jak szybko wszyscy możemy wprowadzić poważne zmiany i w razie potrzeby współpracować na globalną skalę, aby ocalić nasze zdrowie i zasoby. Dlatego widzimy ten kryzys jako okazję do zbudowania razem lepszego, bezpieczniejszego i zdrowszego systemu żywnościowego. Dla zwierząt, ludzi i dla planety.

Organicfarm